Wschód słońca w stadninie koni

Mojej klaczy – „Rumbie”, która już na zawsze ode mnie odeszła – poświęcam.

sł. Krzysztof Dzikowski, muz. Seweryn Krajewski, wyk. Czerwone Gitary; Ewa Bem

Słońce nad stadniną

w końską grzywę chowa twarz.

Wstęgą nad łąkami

jeszcze się unosi mgła…

Stoją napięte

jak strzała, gdy drży,

nim cięciwy świst

znów do lotu ją poderwie.

Konie, dumne konie

zasłuchane w szumy traw.

Lekkie i swobodne,

jak na czystym niebie ptak.

Kiedy tak patrzę

do biegu się rwą.

Chciałbym uciec stąd,

chciałbym gnać za swą tęsknotą…

Tam, gdzie lśni horyzont,

drga niebieską linią

wprost w otwarte wrota chmur,

siwych chmur,

Tam, gdzie w kuźni słońca

dzień powstaje nowy,

gdzie wytycza drogi

rytm, serca rytm.

Konie, dumne konie

w blasku wstającego dnia,

czułe i szalone,

czemu was uwielbiam tak?

Nieraz poniosą,

poniosą jak wiatr

czasem bywa tak,

jak z dziewczyną, jak z dziewczyną…

25

Posłuchaj piosenek Krzysztofa Dzikowskiego

Anna Maria, Mały Książę, Ciągle pada, Śpiewam pod gołym niebem – posłuchaj największych przebojów Krzysztofa Dzikowskiego!