Ballada o szczęściu

sł. Krzysztof Dzikowski, muz. Mariusz Mroczkowski, wyk. Kiejstut Zacharewicz, Kabaret Hybrydy

Wędrował człowiek całe dnie
i nocą sypiał byle gdzie
i naprzód, naprzód ciągle szedł,
celem mu była jedna rzecz.

Gdy ktoś o cel zapytał go,
to wtedy odpowiadał: szczęście.
I dalej, dalej naprzód szedł,
celem mu była jedna rzecz.

Ze skał urwistych strumień bił,
to rozkosz w upał wodę pić,
lecz dojścia bronił skalny brzeg,
spragniony człowiek dalej szedł…

Ciężar owoców jabłoń giął,
owoc się prosił, by go zjeść,
lecz ciągle stróż ogrodu strzegł,
zgłodniały człowiek dalej szedł…

Spotkał dziewczynę, razem szli,
aż doszli do rozstajnych dróg,
dziewczyna z innym poszła precz,
samotny człowiek dalej szedł…

U kresu sił na pomysł wpadł,
by zapisywać wiedzę swą,
lecz stracił wątek, zgubił sens,
pełen nadziei dalej szedł…

Celem mu była jedna rzecz,
pełen nadziei dalej szedł…

25

Posłuchaj piosenek Krzysztofa Dzikowskiego

Anna Maria, Mały Książę, Ciągle pada, Śpiewam pod gołym niebem – posłuchaj największych przebojów Krzysztofa Dzikowskiego!